Początki zawsze są trudne, czyli biurokracji ciąg dalszy.

     Dziś kolejny wpis z serii tych biurokratycznych. No niestety - taka rzeczywistość. I my dzielnie się z nią zmierzamy :)
     Po otrzymaniu Decyzji ustalającej warunki zabudowy, mogliśmy udać się do geodety, aby wykonał dla nas Mapę do celów projektowych. Oczywiście, jak to w życiu bywa, nie obyło się bez przeszkód. W naszym wspaniałym Starostwie zepsuła się maszyna produkująca takie mapy i w związku z tym mieliśmy prawie 3-tygodniowe opóźnienie :( No niestety, złośliwość rzeczy martwych. Można zrozumieć. Ale żeby Starostwo tyle czasu maszynę naprawiało? O tym można by już podyskutować. Ale zacisnęłam zęby.
I nadszedł czas na to, co człowiek taki jak ja lubi najbardziej. Wyszukanie tego jednego, jedynego projektu. Możecie wierzyć lub nie, ale mając dość szeroką, ale niestety niedługą działkę + warunki zabudowy określające nie do końca to, czego oczekiwaliśmy, spędziliśmy na poszukiwaniu projektu bardzo duuuuużo czasu. Momentami byłam wykończona.
W końcu, za naradą projektanta i po znalezieniu przybliżonego projektu, wzięłam kartkę w kratkę i rozrysowałam sama projekt, biorąc pod uwagę, że pół kratki to 1 m2. A co! I powiem Wam, że bardzo mi się to podobało :) Moich wypocin pokazywać tu nie będę, ale po oddaniu kartki do biura projektowego, odczekaniu oczywiście stosownego czasu, tak oto zaprezentowało się to, nad czym tam zawzięcie pracowałam :)
Tak natomiast prezentuje się nasz przyszły dom w elewacjach :) Po kolei: elewacja frontowa, ogrodowa, elewacja tylna i ostatnia boczna.
Projekt oczywiście nie powstał sobie w mojej głowie tak znikąd. Aż tak dobra w te klocki to ja nie jestem ;) Choć projektowanie jako takie bardzo mi się podoba i zaczynam żałować, że na jakąś architekturę nie poszłam ;) Nie no, żartuję :)
Tak czy inaczej, domek powstał na bazie projektu SELENA G2 (w internecie można go z łatwością znaleźć), ale został zmodyfikowany.
Po pierwsze został pozbawiony garażu, który będziemy kiedyś budowali osobno wraz z pomieszczeniem gospodarczym. W miejsce garażu powstały 2 pokoje.
Po drugie, w oryginalnej wersji projektu te 2 pokoje właśnie znajdują się na tyłach domu. Skoro więc pozbyliśmy się ich z tyłu w lewy bok, na tyłach jest tylko sypialnia z garderobą, łazienka, WC i pomieszczenie gospodarcze.
W tym miejscu w korytarzu powstaną schody, prowadzące na razie na strych, a w późniejszych czasach myślimy o poddaszu użytkowym. Na razie jednak jesteśmy wygodni i wybraliśmy opcję 'sam parter' i mniejszy powierzchniowo dom. Zaznaczałam to już ostatnio, że od początku chcieliśmy nieduży domek :)
I jeszcze raz: rzuty naszego projektu oraz wersji oryginalnej, dla porównania:
Generalnie nam podoba się szalenie! Jesteśmy zadowoleni i cieszymy się jak dzieci (tzn. no może bardziej ja jak dziecko, bo mój Sz. ma bardziej przyziemne podejście do życia; to ja w tym związku jestem tą, która czasem biega z głową w chmurach ;). Ale jak trzeba, to zajmę się wszystkim, nawet papierkową robotą. I jak na razie idziemy do przodu! Byle tak dalej! :)
No więc, moje mało skromne pytanie: co sądzicie?
Jestem gotowa na wszelkie osądy.
Konstruktywna krytyka mile widziana.
A może jakieś rady?
Ktoś? Coś?
Podpowie? ;)

Komentarze

  1. Aga super to wygląda, przede wszystkim to wytrwałości życzę w realizacji ;))
    A garderoba ujęta? Nie widzę na planie być może moje niedopatrzenie,w domu się przydaje no i w końcu budujecie od podstaw a jako kobieta wiem jakie to ważne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak tak, w oryginalnym projekcie garderoby nie ma, ale ja sobie ją 'zamówiłam' ;)
    Oczywiście, że garderobę to takie must have! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Projekt bardzo w moim guście, jednak te papierzyska są przerażające. Dobija mnie ta biurokracja w każdym obszarze życia. Ale jest o co walczyć. I nawet garaż na 2 samochody. Paradise!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, jest o co walczyć :)
      Co do garażu, to go nie będzie - garaż został zamieniony na 2 pokoje :)
      Zamiast garażu myślimy o czyms innym, ale teraz nie mam do tego głowy ;)

      Usuń
  4. Slyszalam, ze budowa to jakas straszna sprawa, nawet gdybym miala fundusze, to watpie czy bym sie zdecydowala :)Tobie: aby do przodu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My jednak się zdecydowaliśmy ;) Zobaczymy co to będzie :)

      Usuń
  5. Biurokracja zawsze najgorsza, ale za to będzie pięknie! Fantastyczny projekt, podziwiam ja bym sama nie dała rady nic wymyślić;) Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślęczenie nad kartką było żmudne, ale wkręcające :) No i wyszło takie coś :) Ale to i tak przecież na jakiejś podstawie... ;)

      Usuń
  6. To ja z całych sił trzymam kciuki żeby teraz już było z górki. A garderoba to brzmi bajecznie :). Jak bym kiedyś też coś budowała to raczej również mały i parterowy. No może jedynie z naszą sypialnią na piętrze, łazienką i małym balkonikiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy :) Poddasze zrobimy, ale może kiedyś - wejście na schody będzie :)

      Usuń
  7. Budowlańcem nie jestem - mój syn tak jest fachowcem buduję domy ale na moje oko jest wszystko bardzo dobrze - ja trzymam kciuki za realizację wszystkiego buziaki śle Marii

    OdpowiedzUsuń
  8. Dziękuję serdecznie za to 'na moje oko' :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty