Pozwolenie na budowę domu jest :) Co dalej?

Witajcie! :)
     Kiedy dostaliśmy oficjalne pozwolenie na budowę domu cieszyliśmy się ogromnie :)))
     Ale to nie znaczyło, że już można zaczynać. No właśnie... Tu pojawiają się kolejne kruczki. I kroczki, niestety. Jak to u nas. Po pierwsze - decyzja ma 2 tygodnie na to, aby się uprawomocnić. Nie można więc jeszcze budowy zaczynać (oczywiście są i tacy, co zaczynają, ale my działaliśmy na tzw. 'legalu' ;).
Następnym punktem jest wybór i ustalenie nadzoru budowlanego, czyli po prostu kierownika budowy. Należy więc kupić dziennik budowy, który kierownik powinien wypełnić, doda jeszcze kilka wypełnionych karteluszek od siebie, a jakże! ;)
     Po 2 tygodniach należy udać się do starostwa danego miasta i zgłosić naszego wcześniej wybranego kierownika budowy. Oczywiście wszystkie dokumenty składamy w starostwie, podbijamy dziennik i.... i znów czekamy kolejny tydzień. Po tygodniu uprawomocnienia nadzoru budowlanego można zaczynać!
     Na koniec wrzucam zdjęcia fundamentów i ław fundamentowych z otrzymanego i opłaconego wcześniej projektu, bo w końcu to od nich zaczynamy cokolwiek :) Podwaliny pod dom wyglądają całkiem solidnie. Zobaczymy, co będzie dalej :)
No i teraz zapytamy - co dalej? Otóż zadaniem geodety jest wykonać rozmieszczenie kołków, jak ja to mówię nie fachowo, na rogach domu. Czyli po prostu w tych miejscach, gdzie kopara wykopie doły na fundamenty :) U nas wyglądało to tak:
Oczywiście bardzo mało te kołeczki widać, dlatego są pomalowane. Dodatkowo trawa urosła już niesamowicie. No ale nie kosiliśmy, bo jak koparka wjedzie, to robota na marne :)
Pozdrawiam i do usłyszenia :)

Komentarze

  1. Wow, no to już jest COŚ! Kolejny krok do przodu :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Matko ,przerażała by mnie ta cała biurokracja! Znając życie ze sto razy bym się pogubiła kompletnie;p Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś mi się na razie udaje, choć też czułam tym wszystkim zmęczenie... :)

      Usuń
  3. Gratulacje! Chętnie będę tu zaglądać.
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  4. Poczytuje Twojego bloga, ale niewiele moge sie w temacie wypowiedziec, poniewaz domu nie budowalam i raczej sie na to nie zanosi. Natomiast pamietam, kiedy kilka lat temu moi rodzice rozbudowywali otrzymany od babci dom i byl to biurokratyczny koszmar.Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciukasy. Na marginesie-calkiem fajna macie dzialeczke.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No my już na szczęście biurokracje mamy za sobą - teraz nic tylko budować! :)
      Dziękuję serdecznie i zapraszam! :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Zajrzałam przypadkiem i już zostałam :) Właśnie zaczęłam moja przygodę z budową - dostałam pozwolenie :) Mam pytanie, jak wybieraliście kierownika budowy? (Co braliście pod uwagę?) Z polecenia (znajomi), fora internetowe, czy jeszcze inny sposób? Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naszym kierownikiem budowy był projektant, który ma do tego dodatkowe uprawnienia.
      Zapraszam do zaglądania częściej :)

      Usuń
    2. Jak zapraszałaś tak zaglądam i mam jeszcze jedno pytanie. Jak umowy? Pisał wam prawnik a może wzór z internetu? Jakieś szczególnie ważne punkty które powinna zawierać taka umowa? Dla kierownika budowy taka sama jak dla ekipy budowlanej? Pozdrawiam

      Usuń
    3. Jeśli chodzi o kierownika budowy nie podpowiem Ci za wiele w temacie umowy, ponieważ u nas odbyło się to trochę 'po znajomości' ;)
      Co do umowy z ekipą budowlaną - nie z internetu czy od prawnika, po prostu wspólnie sporządzona. Myślę, że w tej kwestii po prostu trzeba indywidualnie porozumieć się z szefem takiej ekipy.

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty