Polubiliśmy się z hydraulikiem...:)

Hej! :)
     Dziś będzie szybciutko. Mieliśmy mały postój na jeden dzień. Na naszą budowę wkroczył bowiem mocnym krokiem pan hydraulik. Jego zadaniem było przeprowadzenie niezbędnych podłączeń wodno - kanalizacyjnych pod przyszłą wylewkę. Ja na działce byłam dosłownie na chwilę, bo miałam kilka innych spraw do załatwienia, ale zrobiłam parę fotek.
     Tak się to wszystko prezentowało:
     Rury zawitały do naszego przyszłego domku, czyli do kuchni, 2 łazienek - większej i mniejszej, oraz do kotłowni :) To na dzisiaj tyle.
     Następnego dnia szykują się większe zmiany, bo wylewka. Już nie mogę się doczekać! :)
     Do usłyszenia! :)

Komentarze

  1. Hydrualika należy lubić zwłaszcza jak w jego rękach taka władza natenczas ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oj pracy i pracy dużo0 a hydraulika trzeba lubieć - wiem coś o tym - buziaki śle Marii

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się z moimi poprzedniczkami ;-) pozdrawiam i niecierpliwie czekam na resztę zdjęć :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również pozdrawiam :) Zdjęcia niedługo :)

      Usuń
  4. Widzę, że idziecie jak burza. Czuję po kościach, że dom będzie szybko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że kości mają rację ;)

      Usuń
  5. Świetny post :)! Masz dar pisania .A zdjęcia ciekawe.
    Zapraszam:
    mystersdaria.blogspot.com
    Jeśli mój blog Ci się spodoba zaobserwuj go, a z pewnością zrobię to samo ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Już nie mogę sie doczekać kiedy opowiesz gdzie co jest, czyli ze tu kuchnia, tam łazienka i.t.d:))) Uściski:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gapa, gapa, gapa...;p właśnie odkryłam, że juz taki post oprowadzający jest;)) Ale cóż widzę, że moje życzenia spełniasz i to z wyprzedzeniem;))

      Usuń
    2. Hehe, ten post oprowadzający to jeszcze nie to co bym chciała - dopiero jak będą pokoje, takie naprawdę;), to będę omawiać i pokazywać :)

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty